Mój sąsiad Totoro, czyli zapraszamy na przejażdżkę Kocim Autobusem!

Kontynuując naszą podróż po świecie japońskiej mitologii w anime, pozostajemy w kręgu produkcji studia Ghibli. Filmy stworzone przez reżysera Hayao Miyazaki znane są ze swojego symbolizmu (dlatego pewnie nie raz powrócimy w tym cyklu do Ghibli), ale czy spodziewałbyś/abyś się, że nawet tak prosta i – zdawałoby się – przeznaczona dla młodszych dzieci animacja jak „Mój sąsiad Totoro”, także niesie wiele ukrytych znaczeń? Kim więc jest Totoro i dlaczego jeździ Kocim Autobusem? Przekonaj się sam, czytając ten artykuł.

Przyjaciel z lasu

„Mori no naka ni, mukashi kara sunderu” („Od wieków mieszka w lesie”) – tak w tytułowej piosence z Mojego sąsiada… określony jest sam Totoro. Skąd jednak wzięła się sympatyczna postać ogromnego śpiocha o szerokim uśmiechu? Czy w mitologii japońskiej istnieje takie kami (bóstwo)? Nie do końca, jednak mieszkający w ogromnym drzewie Totoro (samo imię to po prostu słowo „troll”, zniekształcone w wymowie przez małą Mei), potrafiący w ciągu jednej nocy wyczarować las, z pewnością jest jednym z duchów natury, wypełniających świat według shintō. Ta prastara religia zakłada, że siły przyrody to bóstwa, które mogą być wobec nas przychylne lub wrogie. Na szczęście bohater naszego filmu należy do tej pierwszej kategorii i pomaga w potrzebie dwóm siostrom – Satsuki i Mei.

Magiczne drzewo

Gdy Mei, ścigając małego duszka zagłębia się w las, dociera do ogromnego drzewa. To nie tylko mieszkanie Totoro. Według mitologii japońskiej drzewa mogły być rodzajem świątyni i siedzibą bóstw. Zwłaszcza, jeżeli były to stare i rozłożyste okazy – właśnie takie, jakie możemy zaobserwować w filmie. Drzewo, które zamieszkuje Totoro jest dodatkowo owinięte tzw. shimenawa – sznurem ze słomy ryżowej, który ma za zadanie przyciągać do siebie złe moce i przez to chronić święte miejsce.

Wsiądź do Kociego Autobusu!

Kim lub czym jest kot – autobus o tajemniczym uśmiechu? Niczym innym, tylko wariacją twórców anime na temat legendarnych bakeneko – kocich duchów o przewrotnym charakterze (obake – zjawa, neko – kot). W japońskiej mitologii bakeneko zwykle były dość złośliwymi istotami, które potrafiły przybierać różne postaci (także ludzkie) i zwodzić przez to nieszczęśników, którzy się na nie natknęli.  Na szczęście nasz Koci Autobus nie jest tak złowieszczy jak jego mitologiczni przodkowie i pomaga Satsuki odnaleźć zagubioną młodszą siostrę!

Domowe duszki

Gdy rodzeństwo po raz pierwszy wchodzi do domu, w którym ma zamieszkać, ich oczom ukazują się liczne czarne, włochate stworzonka. To susuwatari (tłum. wędrujący dym), nazywane też makkuro kurosuke (tłum. czarni jak węgiel pomocnicy ), znane nam także ze Spirited Away. Choć same w sobie nie występują w japońskich mitach, można je uznać za wariację na temat yōkai – duchów i potworów zamieszkujących świat ludzi. Susuwatari na szczęście są niegroźne i wynoszą się z opuszczonego domu, gdy tylko zamieszkują w nim ludzie.

Jizō – opiekun dzieci

Gdy mała Mei – chcąc odwiedzić chorą mamę – oddala się od domu i gubi drogę, widzimy jak siada przy polnej ścieżce w otoczeniu kilkunastu kamiennych posążków. Nie zostały one tam umieszczone przypadkowo! Przedstawiają Jizō, buddyjskie (tak, tym razem odchodzimy od shinto na rzecz drugiej, równie popularnej w Japonii religii) bóstwo, uznawane m.in. za opiekuna dzieci i kobiet w ciąży, oraz pomocnika w znajdowaniu zgub. Być może więc to dzięki wstawiennictwu wesołego bodhisattwy (według buddyzmu – oświecony mistrz) Mei została w końcu odnaleziona!

Mój sąsiad Totoro plakat filmowy (fot. wikipedia.pl)

Teraz pewnie sam przyznasz, że Mój sąsiad Totoro może dostarczyć nie tylko rozrywki najmłodszym, ale też wielu pożytecznych informacji osobom zainteresowanym japońskimi wierzeniami. Chciałbyś podyskutować na ten temat? A może masz własne spostrzeżenia? Zapraszamy na nasz Obóz anime i manga oraz Przygoda w Japonii, gdzie z pewnością będziesz miał ku temu wiele okazji!

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany