5 elementów japońskiej rzeczywistości, które zadziwią Cię podczas wycieczki

Wyobraź sobie, że lądujesz na lotnisku w Kansai bądź Naricie, wysiadasz z samolotu i przed Tobą rozpościera się całkiem nowy świat! Czy przypomina on ten, który przedstawiają nam mangi i anime? A może jednak dasz się czymś zaskoczyć?

1. Wszyscy są jeszcze milsi, niż się spodziewałeś.

Wiecznie uśmiechnięci i gnący się w ukłonach mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni powszechnie uważani są za wyjątkowo uprzejmy naród. Jednak nawet jeśli spodziewasz się miłego powitania, jakość obsługi w Japonii i tak Cię zaskoczy. Konduktor kłaniający się pasażerom w pas przed wyjściem z wagonu, kelner przyjmujący zamówienie na klęczkach, by nie patrzeć na klienta z góry, czy też kelnerka przepraszająca  gościa, który nie potrafi skorzystać z ekspresu do kawy za to, że obsługa jest tak trudna… To wszystko, co dla Polaka wydaje się wręcz przesadą, dla Japończyka jest normalne i stanowi element dbałości o samopoczucie osoby korzystającej z naszych usług.

2. Zasada wzajemnego zaufania.

Rower jest bezpieczny, ale parasol lepiej zamknąć na kłódkę? Co z tymi Japończykami?!

Rower jest bezpieczny, ale parasol lepiej zamknąć na kłódkę? Co z tymi Japończykami? (źródło: Julita Nyga)

Widziałeś/łaś kiedyś pod swoim osiedlowym supermarketem rząd nieprzypiętych do niczego rowerów? Jeżeli nie, zapraszamy do Osaki, której mieszkańcy uwielbiają poruszać się po mieście na jednośladzie i niekoniecznie pamiętają o zabezpieczeniu przed kradzieżą. Nie ma się bowiem czego obawiać! Zgodnie z powyższą polityką ufności na ulicach wystawione są automaty, oferujące także alkohol czy papierosy. Dowód osobisty? Przecież Japończycy wiedzą, że mogę kupić te produkty dopiero po ukończeniu 20 lat! 😉

3. Jest niewiele koszy na śmieci, ale na ulicy panuje porządek.

Przy japońskim zamiłowaniu do segregacji odpadów i ich przetwarzania (niemal każde osiedle ma swój własny system) aż dziw bierze, że w miejscach publicznych kosz na śmieci można znaleźć jedynie pod sklepami całodobowymi (tzw. konbini – od „convenience store”) i przy automatach z napojami. Mimo to na ulicy nie leży ani jeden papierek. Powód jest jeden – nosisz swoje śmieci ze sobą, aż znajdziesz kosz. Proste, prawda?

4. W sklepie możesz nie znaleźć wszystkich potrzebnych Ci przedmiotów.

Mimo, że wizyta w japońskim sklepie może przyprawić o zawroty głowy od nadmiaru wrażeń, niektórych rzeczy próżno szukać na półkach! Jeśli jesteś fanem Nutelli, mamy dla Ciebie przykrą wiadomość! To samo, jeśli cenisz sobie smak pszennego chleba z chrupiąca skórką – tutaj dostępny jest jedynie chleb tostowy, o grubości dwukrotnie przekraczającej standardową „europejską” kromkę.

No dobrze, ale dlaczego nie ma Nutelli?

No dobrze, ale dlaczego nie ma Nutelli? (źródło: Julita Nyga)

5. Jesteś za duży.

Dziewczyna mająca buty o rozmiarze większym niż 38 czy też chłopak wyższy niż 185 cm może tu mieć poważne problemy ze znalezieniem ubrań dla siebie! Japońskie przedsiębiorstwa oferują produkty dla azjatyckich klientów, z natury drobniejszych niż Europejczycy czy Amerykanie. Jeśli nie chcesz się rozczarować, lepiej pobuszuj w sklepach międzynarodowych marek!

Miniłazienka

Japońska miniłazienka (źródło: Julita Nyga)

I co, zaskoczony/a? A może to dla Ciebie jedynie przedsmak przed zanurzeniem się w japońską przygodę? Jeśli tak, zapraszamy na nasz kolejny reportaż wprost z Ziemi Cesarza!

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany