Tam, gdzie kwitną wiśnie, czyli hanami w Japonii

Nadszedł kwiecień, a wraz z nim japońskie ulice, skwery i parki zmieniły się nie do poznania, pozwalając turystom zrozumieć, dlaczego myśląc o Japonii mówimy „Kraj Kwitnącej Wiśni”. Sakura (jap: 桜), bo o tym dokładnie drzewie tu mowa, nie daje wprawdzie – w przeciwieństwie np. do swoich polskich kuzynek – słodkich, czerwonych owoców, jednak i bez tego każdej wiosny zachwyca niezliczone rzesze Japończyków i przyjezdnych.

SakuraZawsze piękne kwiaty wiśni (fot. Julita Nyga)

ZACHWYT TRWAJĄCY SETKI LAT

Pierwsze hanami, (jap. 花見), czyli przyjęcia na świeżym powietrzu połączone ze wspólnym podziwianiem kwitnących drzew, odbywały się już w okresie Nara, czyli ponad 1300 lat temu! Dopiero jednak od sto lat późniejszego okresu Heian to sakura stała się głównym obiektem zachwytu Japończyków. Kwiaty wiśni, zakwitające nagle i jedynie na krótki czas (od tygodnia do dwóch) są dla mieszkańców Kraju Wschodzącego Słońca metaforą ludzkiego życia – pięknego, jednak ulotnego i nietrwałego.

WYPATRUJ RÓŻOWYCH KWIATKÓW!

Dziś Japończycy już na długo przed pojawieniem się na drzewach pierwszych pąków  przygotowują się na ich „przywitanie”. W telewizji natrafić można na specjalne prognozy, informujące mieszkańców poszczególnych regionów kraju o tym, kiedy w ich okolicy drzewa okryją się bladym różem lub bielą (kwiaty potrafią mieć naprawdę wiele odcieni). Zwykle pierwsi mają na to okazję mieszkańcy położonej na południu wyspy Kyuushuu, a ostatni – mroźnego Hokkaido. Nastrój radosnego oczekiwania na swój sposób wykorzystują kawiarnie i bary, oferując m.in. ciasta o smaku sakury, sakurowe kawy, czy nawet sakura-hamburgery! Skusilibyście się?

Hanami_2006Przykładowa mapka przedstawiająca prognozowane daty pojawienia się kwiatów (źródło: Wikipedia)

GDZIE IŚĆ?

Za najlepsze do celebracji hanami uważane są takie miejsca jak park Ueno w Tokio czy park wokół zamku w Osace, jednak właśnie z powodu tej popularności trudno tam czasem znaleźć miejsce na rozłożenie swojego koca piknikowego! Jednak bez obaw, Japończycy tak bardzo kochają sakurę, że obecnie drzewka (w mniejszych lub większych grupach, a nawet pojedyncze) można znaleźć w tak wielu miejscach, iż każdy znajdzie jakieś dla siebie. Autorce tego wpisu udało się przeżyć swoje małe hanami pod zamkiem Odawara w prefekturze Kanagawa. A gdzie Wy chcielibyście się wybrać?

Sakura - OdawaraZamek w Odawarze wraz z okolicznymi sakurami (fot. Julita Nyga)

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany