W świecie japońskiego teatru, cz. I – KABUKI

Jak zorientować się, że oglądamy właśnie sztukę kabuki? Najprościej przyjrzeć się aktorom: jeżeli noszą ozdobne stroje, jakby wprost wyjęte z legend o samurajach, a ich twarze umalowane są na biało tak, by nadać im (zgodnie z typem granej postaci) łagodny, groźny lub żartobliwy wyraz, prawdopodobnie trafiliśmy na właściwe przedstawienie. Aha, jest jeszcze jeden szczegół: wszystkie postaci (wliczając w to nieszczęśliwe żony i zalotne kurtyzany) granę są… Przez mężczyzn!

Kabuki (jap. 歌舞伎, znaki te oznaczają kolejno: śpiew, taniec i umiejętność) to jeden z rodzajów tradycyjnego japońskiego teatru, wywodzący się z XVII wieku, lecz do dziś popularny w Kraju Kwitnącej Wiśni. Choć początkowo to głównie kobiety zajmowały się występami w kabuki, obecnie – po decyzji shōguntatu Tokugawa, zabraniającej im takiej działalności – jest to zajęcie męskie. Aktorzy, zwani onnagata (jap. 女形) od dzieciństwa szkolą się, by podczas sztuk móc jak najlepiej oddać swą grą kobiecość i wdzięk. Jak im się to udaje? Możecie ocenić sami, zaglądając chociażby pod ten link. Zwróćcie przy okazji uwagę na bogactwo scenografii, która niejednokrotnie zmienia się w czasie przedstawienia. W razie potrzeby na scenę może wbiec też ubrany całkowicie na czarno pomocnik, podając na przykład potrzebny rekwizyt lub pomagając zejść za kulisy postaci, która właśnie zginęła mniej lub bardziej chwalebną śmiercią. Według tradycji taka ingerencja traktowana jest jako niewidzialna, jednak dla nieobeznanego z konwencją widza będzie sporym zaskoczeniem!

IMG_1531Scena w teatrze Kabukiza przed rozpoczęciem spektaklu (fot. Julita Nyga)

Przedstawienia kabuki zwykle opowiadają o chwalebnej historii Japonii lub życiu współczesnym (przy czym nadal będzie to „współczesność” XVII- wieczna, gdyż większość pokazywanych do dziś sztuk liczy sobie po kilkaset lat), ale mogą też stanowić przede wszystkim widowisko, w którym fabuła jest jedynie pretekstem, by móc pokazać na scenie rozmaite figury taneczne. Widz, który wykupił bilet na taki spektakl powinien uzbroić się w cierpliwość, gdyż może on trwać nawet 5 godzin (zwykle na jednio przedstawianie składa się kilka pomniejszych historii)! Oczywiście, w programie przewidziane są zwykle przerwy, podczas których cała widownia radośnie zajada przyniesione z domu lub zakupione w okolicy bentō (drugie śniadanie). Chyba przyznacie, że atmosfera musi różnić się trochę od polskiego teatru?

Jeżeli chcielibyście wybrać się na kabuki, ale boicie się, iż Wasz japoński nie jest jeszcze na odpowiednim poziomie, mam dla Was zarówno dobrą, jak i złą wiadomość. Po pierwsze: prawdopodobnie nie posiadacie wystarczająco dużych umiejętności. A po drugie: nie martwcie się, Japończycy też nie! 😉 O co w tym chodzi? Cóż, język zmienia się na przestrzeni lat, więc współczesny mieszkaniec Kraju Kwitnącej Wiśni często ma problem ze zrozumieniem tego, co napisał jego XVII- wieczny przodek. Z pomocą przychodzi  tu jednak współczesna technologia, oferująca małe zestawy słuchawkowe, serwujące widzowi tłumaczenie wprost do ucha (dostępna jest oczywiście wersja angielska, naprawdę bardzo pomocna ;)).

IMG_1542Imponująca Kabukiza (fot. Julita Nyga)

Gdzie można obejrzeć kabuki? Jednym z najbardziej znanych teatrów w Japonii jest tokijska Kabukiza, stojąca w eleganckiej dzielnicy Ginza. Choć rozrywka ta nie należy do tanich, to decydując się na obejrzenie tylko jednego „aktu” (jednej z opowieści) zapłacimy ok. 1000 jenów, czyli równowartość 35 złotych. Całkiem rozsądna cena jak na takie przeżycie, prawda? 😉

Jeżeli poczuliście się zainteresowani tradycyjnym teatrem i jego miejscem w obecnej kulturze Japonii, zapraszam na dalsze części rozpoczętego właśnie mini-cyklu. Przed nami bunraku i !

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany