INTO THE VOID: Korn

Oesu, Korn. Tak zareaguje większość staroszkolnej, metalowej braci (zawsze lałem z takich określeń – nosiciele chwalebni myśli metalowej). A, że się sprzedali jak Zack de la Rocha Sony. A, że dubstepy. A, że dla gimbusów. A, że nie wiadomo dlaczego. Wszyscy popełniają błędy, eksperymentują – do samo tyczy się zespołów. Czasami jakaś płyta nie wyjdzie – nie wszystkie pomysły urodzone o czwartej nad ranem są dobre. Więc zacznijmy festiwal żartu Karola. Korn!

I’ve sick mom

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=Fs_E9TP6cvE[/youtube]

Zawsze zaczyna się podobnie, ktoś kogoś uczy metalu. Brat, siostra, ojciec, matka, kuzyn, kumpela. Pierwsza metalowa kaseta (kiedyś) czy płyta zostaje na całe życie. I pozostaje sentyment. Ja tam mam z Kornem. Od tych dziesięciu lat nie potrafię przestać ich lubić – mimo wszystko, mimo potworków, które nagrali, mimo mojego dojrzewania. Chyba nie jestem odosobniony…

Rolling, and throwing, consoling

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=aP3J8eOJEcc[/youtube]

Wszystko zaczęło się w Bakersfield – rolniczym mieście w Kalifornii. I jak to bywa z zespołami, które wykreowały własny gatunek grania pierwsza płyta zmiotła wszystko. Pokryła się platyną i innymi śmiesznymi substancjami, ale nie ziemią. Od 1994 roku debiutancki Korn wciska w glebę większość ludzików siedzących w temacie. Do 2002 roku i płyty „Untouchables” Korn niszczył wszystko – hit za hitem, szczyty listy „Billboardu”.
Potem było już tylko gorzej – z małymi wyjątkami.

To co wyróżnia Korn, to o czym wiedzą wszyscy to brzmienie. Charakterystyczne, nieco brudne i piekielnie innowacyjne jak na tamte czasy. Fieldy i jego bas wpisali się w historię muzyki dużymi literami.

Lubisz brzmienie Korn? Lubisz jak mięsisty bas gniecie kości? Wybierz się na jeden z naszych obozów gitarowych. Technika clangu nie jest jedną z najłatwiejszych, ale myślę, że nasi nauczyciele są w stanie przekazać Ci choć odrobinę tej muzycznej poezji. Wakacje z nami to nic innego jak możliwość poznania nowych ludzi – tak samo „zajaranych” muzyką jak ty. Kto wie, może u nas poznasz swoich przyszłych kumpli z zespołu? Może nagracie kolejne „Issues”? Cały program obozu znajdziesz TUTAJ.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany