Czym jest piękno według Japończyka, czyli Trzy japońskie pejzaże!

W Internecie mona znaleźć mnóstwo przeróżnych rankingów, których autorzy starają się wybrać najpiękniejsze miejsca w danym regionie. Polska także ma ich wiele, cóż dopiero Japonia, do której turyści napływają rokrocznie niczym fale ze starych drzeworytów 😉 Pośród licznych zestawień, na przykład najbardziej zakręconych kawiarni, najsmaczniejszych restauracji podających zupę rāmen czy księgarń oferujących najwięcej gadżetów dla otaku uwagę przykuwa jedna, krótka (bo zwierająca zaledwie trzy pozycje) lista. To wybrane już w XVII wieku przez neokonfucjańskiego uczonego Hayashiego Razana Trzy pejzaże Japonii. Jak sama nazwa wskazuje, chodzi tu o miejsca, gdzie natura (czasem lekko wspomagana przez ludzi, o czym za chwilę) ukazuje swoje szczególne piękno. Co jest więc na liście?

ZATOKA MATSUSHIMA (PREFEKTURA MIYAGI)

Już znaki kanji, z których składa się nazwa zatoki (松 – sosna i島 – wyspa) mówią nam, z czym będziemy mieli do czynienia w tym miejscu. To zbiór około 260 małych wysepek porośniętych sosnami. Widok ten musi robić na patrzącym niesamowite wrażenie, gdyż nawet Matsuo Bashō, najsławniejszy chyba autor wierszy haiku ułożył (a przynajmniej tak głosi legenda) jeden na cześć tego miejsca:

「松島や ああ松島や 松島や」

Czyli: Matsushima, ach!

          Och, Matsushima, ach!

          Matsushima, ach!         

Musiał być pod wielkim wrażeniem 😉

Matsushima_otakamori08Dec07

Widok z lotu ptaka na Matsushimę (źródło: wikipedia.org)

MIERZEJA AMANOHASHIDATE (PREFEKTURA KIOTO)

Nazwa ta (jap. 天橋立) oznacza dosłownie most do nieba i rzeczywiście, ta porośnięta zielenią mierzeja, łącząca dwa brzegi zatoki Miyazu zdaje się prowadzić turystę w jakieś niezwykłe miejsce. Krążąca od wieków legenda mówi, że gdy staniemy na zboczu pobliskiego wzgórza i spojrzymy na Amanohashidate… z pomiędzy własnych kolan, odwracając tym samym punkt widzenia „do góry nogami” (!) zobaczymy nie kawałek lądu, lecz smoka wzbijającego się w niebo. Z tego też powodu po obu stronach mierzei wybudowano tarasy widokowe, na których roi się od amatorów spotkania ze smokiem, a „odwrócone” zdjęcie jest najpopularniejszą pamiątką z Amanohashidate.

Amanohashidate

Najbardziej polecany sposób podziwiania piękna Amanohashidate (autor: Julita Nyga)

ITSUKUSHIMA / MIYAJIMA (PREFEKTURA HIROSHIMA)

Obydwie nazwy odnoszą się do małej wysepki leżącej na Wewnętrznym Morzy Japońskim, nieopodal miasta Hiroshima. Pierwsza (jap. 厳島) to nazwa właściwa, mogąca oznaczać surową wyspę. Dużo częściej używa się jednak nazwy zwyczajowe j (jap. 宮島), oznaczającą wyspę świątynną. Faktycznie, Miyajima znana jest przede wszystkim ze znajdującej się tam od ponad tysiąca lat shintōistycznej świątyni Itsukushima Jinja. Jeżeli kiedykolwiek w folderach dotyczące Japonii, mogę się założyć, że natrafiliście mimochodem na zdjęcie czerwonej bramy torii tej właśnie świątyni, zanurzonej częściowo w wodzie. Itsukushima Jinja stoi na palach wbitych w dno morskie i w czasie przypływu „unosi się na wodzie”. Dlatego też jako jedyny z Trzech japońskich pejzaży łączy w sobie naturalne piękno przyrody i dzieło rąk ludzkich. Oczywiście, pływy morskie zmieniają się w ciągu roku – i tak, kiedy autorka tego wpisu zwiedzała Miyajimę, do bramy można było podejść sucha stopą (w towarzystwie żyjących licznie na wyspie jelonków shika).

Itsukushima Jinja

Najprawdopodobniej najpopularniejsze torii w Japonii (autor: Julita Nyga)

Choć Trzy japońskie pejzaże są rozrzucone po całej wyspie Honshū (największa z czterech głównych wysp tworzących Japonię), warto jest zobaczyć wszystkie. Mnie brakuje jeszcze Matsushimy, ale kto wie, może kiedy następnym razem wybiorę się do Kraju Kwitnącej Wiśni, uda mi się nadrobić zaległości? Póki co jednak tym wpisem żegnam się z cyklem reportaży z podróży po Japonii. Nieustająco jednak zapraszam do lektury starszych artykułów! 😉

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany