Yokohama - miasto (chińskich) pand

29-01-2014
kultura japonii

UKRYTY SMOK I PRZYCZAJONA… PANDA

Po wydostaniu się z tuneli metra najlepiej jest wypatrywać ogromnych kolorowych bram, przez które wchodzi się na teren dzielnicy. Wyraźnie odznaczają się od stonowanego, bardziej „japońskiego” w duchu otoczenia, więc nie powinno być to trudne. Tuż za bramą przyjezdni wpadają w dosłownie inny świat – feeria barw (z przewagą czerwieni i złota), wszechobecne wizerunki smoków, zapach pysznego jedzenia i… PANDY!

Tak, jeżeli jesteście fanami tych misiów – leniuchów, znaleźliście się we właściwym miejscu i czasie! Ogromna popularność pand (uznawanych za zwierzęta wyjątkowo kawaii- słodkie) sprawiła, że Chińczycy zapragnęli uczynić z nich prawdziwy symbol swojego kraju. Nie zdziwcie się więc, jeżeli w licznych sklepach odnajdziecie pandzie ubrania, breloczki, słodycze, napoje, talerze, notesy, pudełka na drugie śniadanie… a to tylko początek listy! Naprawdę, ciężko jest nie wydać tu ostatnich oszczędności!

Nawet Hello Kitty zamieniła się w pandę! (fot. Julita Nyga)

Jedna z bram prowadzących do chińskiej dzielnicy (fot. Julita Nyga)

UCZTA NIE TYLKO DLA OKA

Jeżeli natomiast zamiast podziwiać pandy wolelibyście zjeść coś dobrego – nie martwcie się. Każdy lokal, który nie jest tutaj sklepem z pamiątkami, jest z pewnością restauracją! Kaczka po pekińsku, pierożki gyoza, zupa wan-tan… Ogromny wybór sprawia, że ciężko zdecydować się na jedno danie, ale nie martwcie się – czegokolwiek byście nie spróbowali, z pewnością będzie pyszne! Nie można też zapomnieć o spałaszowaniu przynajmniej jednego nikumana (jap. 肉まん) – rodzaju pierożka-pyzy nadziewanej mięsem. Można je tu dostać na wielu ulicznych straganach (pyzy w kształcie pand także występują :D).

Dzielnicę oczywiście zamieszkują głównie Chińczycy,  którzy (choć na szczęście mówią po japońsku, co jest ważne jeśli nie jesteś geniuszem zdolnym opanować na raz dwa azjatyckie języki :D) są zdecydowanie mniej powściągliwi i głośniejsi niż ich „wyspiarscy” sąsiedzi. Radosny gwar ich rozmów miesza się z atmosferą okolicy, na chwilę przenosząc nas w krajobraz rodem z Pekinu czy Szanghaju. Jeżeli więc chcielibyście przekonać się o tym na własnej skórze – zapraszam do Yokohamy!

A który smak PANDA-MANA Ty wybierasz? (fot. Julita Nyga)

 

Julita Jyga
Jestem studentką poznańskiej japonistyki, więc - mimo wielkiej miłości do kawy - nie zawahałam się skorzystać z okazji i dwudziesty pierwszy rok życia spędzić w kraju herbaty - Japonii. Oprócz studiów i odkrywania nowych kawiarni moją pasją są social media, dlatego bardzo się cieszę, że przez pisanie artykułów dla Vouge Travel mogę połączyć przyjemne z pożytecznym. Przez najbliższe kilka miesięcy postaram się pełnić rolę reporterki z Frontu Kwitnącej Wiśni, wyszukując dla Was jeszcze nieodkryte ciekawostki!
about

Kim jesteśmy?

Przede wszystkim zespołem osób, który swoje zainteresowania przekuł w pracę i pełną sukcesów działalność zawodową. To połączenie wyjątkowe, tak wyjątkowe jak obozy i kolonie organizowane przez nas.

Jeszcze dziesięć lat temu zaczynaliśmy jako czteroosobowy zespół pełen pasji i doświadczeń w branży turystycznej. Dziś współpracujemy z ponad stoma wychowawcami, kierownikami i pilotami w tworzeniu dla Was wyjątkowych i profesjonalnie przygotowanych obozów i kolonii. Swoje wakacje powierzyło nam już 15 000 uczestników wraz z rodzicami. Dołącz do nich!

Nasze serwisy
voguetravel.pl obozyzagraniczne.com voguetravel.pl/praca pracujewturystyce.pl