Tymi lalkami nie pobawisz się w dom, czyli Hinamatsuri

03-03-2014
kultura japonii
obozy anime i manga

LALKI NICZYM Z WYSTAWY

Tak dziś wygląda logo japońskiego Google (źródło: google.co.jp)

Hinamatsuri obchodzone jest co roku 3 marca, a jego najbardziej charakterystycznym symbolem są wystawiane już w lutym w prywatnych domach (ale także restauracjach, hotelach, czy nawet dworcach) platformy z pieczołowicie umieszczonymi na nich zdobnymi lalkami (雛人形, wym.hina-ningyō), przedstawiającymi parę cesarską wraz z dworem w strojach z epoki Heian (794r-1185r). Mogą one mieć nawet siedem pięter, na których znajdują się kolejno: cesarz wraz z cesarzową, trzy damy dworu, pięciu muzyków, ministrowie Prawej i Lewej Strony (najważniejsi urzędnicy Japonii ery Heian), trzej strażnicy-samuraje, a na dwóch ostatnich – przedmioty codziennego użytku, takie jak zdobione skrzynie na ubrania czy palankiny (rodzaj lektyki, również używany w dawnych czasach).

Oczywiście lalki takie są bardzo drogie, dlatego opisany powyżej „pełny zestaw” znajdziemy najczęściej w instytucjach takich, jak wspomniane powyżej, zaś zwyczajne rodziny zadowalają się „zestawem podstawowym”, złożonym wyłącznie z pary cesarskiej. Zwykle lalki daje się dziewczynce z okazji jej pierwszego Hinamatsuri.

Samo święto wywodzi się ze wspomnianej epoki Heian, kiedy to wierzono, że lalka może „przejąć na siebie” działanie złych duchów, odciągając je jednocześnie od człowieka. Należy jednak uważać i uprzątnąć platformy zaraz po trzecim marca, inaczej nasza córka może późno wyjść za mąż, a tego nie życzyliby dziecku żadni troskliwi rodzice!

Jak widać, lalki są zbyt piękne, by nie robić sobie z nimi pamiątkowych zdjęć (źródło: Julita Nyga)

ŚWIĄTECZNE PYSZNOŚCI

Oczywiście Japończycy nie byliby sobą, gdyby nie wymyślili specjalnych dań, jedzonych z okazji Hinamatsuri. Tak więc dziś w Kraju Kwitnącej Wiśni można rozsmakować się w chirashi-zushi (sushi w formie kupki ryżu podawanej w misce, udekorowanej na wierzchu ikrą, marynowanymi warzywami, kawałkami ryby i wszelkiego rodzaju kolorowymi posypkami), hishi-mochi (ciastko z klejącego ryżu w kilku kolorach) czy hina-arare (ryżowe „krakersy”). Te wszystkie pyszności można popić ryżowym shirozake (dosł. „biały alkohol”), choć oczywiście  to przyjemność zarezerwowana raczej dla rodziców ;)

Chirashi-zushi wyglądem odbiega od "typowego" sushi, ale jest równie pyszne (źróło: russellvt, flickr.com)

Jak widać, nie tylko lalka Barbie jest marzeniem małych dziewczynek na całym świecie!

Julita Jyga
Jestem studentką poznańskiej japonistyki, więc - mimo wielkiej miłości do kawy - nie zawahałam się skorzystać z okazji i dwudziesty pierwszy rok życia spędzić w kraju herbaty - Japonii. Oprócz studiów i odkrywania nowych kawiarni moją pasją są social media, dlatego bardzo się cieszę, że przez pisanie artykułów dla Vouge Travel mogę połączyć przyjemne z pożytecznym. Przez najbliższe kilka miesięcy postaram się pełnić rolę reporterki z Frontu Kwitnącej Wiśni, wyszukując dla Was jeszcze nieodkryte ciekawostki!
about

Kim jesteśmy?

Przede wszystkim zespołem osób, który swoje zainteresowania przekuł w pracę i pełną sukcesów działalność zawodową. To połączenie wyjątkowe, tak wyjątkowe jak obozy i kolonie organizowane przez nas.

Jeszcze dziesięć lat temu zaczynaliśmy jako czteroosobowy zespół pełen pasji i doświadczeń w branży turystycznej. Dziś współpracujemy z ponad stoma wychowawcami, kierownikami i pilotami w tworzeniu dla Was wyjątkowych i profesjonalnie przygotowanych obozów i kolonii. Swoje wakacje powierzyło nam już 15 000 uczestników wraz z rodzicami. Dołącz do nich!

Nasze serwisy
voguetravel.pl obozyzagraniczne.com voguetravel.pl/praca