INTO THE VOID: Rammstein

16-01-2015
obozy rockowe

Każdy przymiotnik polskiego języka został już do nich przyklejony. Byli opluwani i głaskani jak małe kotki, istna górska kolejka. A wszystko dlatego, że nie pozostają obojętni. Każdy ich zna, bez względu na gusta - no znajdź mi człowieka, który nie słyszał kawałka „Amerika”. Pomijając naszych dziadków (Mietek Fogg to był równy gość...)

Dlaczego zabrałem się za tak wymiętoszony zespół? Niespodziewanie wrócił do mnie szkolny klimat - wróciły lata, kiedy jarałem się Rammsteinem nieprawdopodobnie. Wszystko za sprawą trailera nowego filmu von Tiera. Tylko tyle - dwadzieścia sekund (nie mierzyłem, musicie mi zaufać) rammsteinowego tła do obrazków i już - cyk - cała dyskografia do odtwarzacza.

Bald ist es Nacht

No nie chcą wydać słabej płyty. Od 1995 roku, od „Herzeleid” - nie udało im się popełnić żadnego zapychacza czy innej muzycznej tragedii. Cały czas kontrowersja za kontrowersją (żebyśmy dobrze się zrozumieli, nie mówię o jakiejś sztucznie napędzonej maszynie promocyjnej vide Beyoncé samplująca nagrania z katastrofy Challengera).
A to teledysk w formie dość dorosłych obrazków i szokowanie formą. A to napad na bank i rozkminka o massmediach. Cały czas COŚ. I jeszcze ze smakiem. Niemieckim - ale jednak smakiem.

Rammstein kręci teledysk

Tanz metal - ponoć to grają. Ja nie wiem, ciężko mi dokleić łatkę do zespołu, który nie porusza się w żadnej z szufladek. Tak jakby człowieka określić jednym słowem - nieco krzywdzące. Muzycznie nie przekraczają barier - nie grają nieprawdopodobnie szybko, nie łamią taktów - ich numerów na luzie można nauczyć się podczas jednego z naszych obozów gitarowych. Ale nie o szokowanie techniką chodzi - jest coś bardziej frapującego. Dobitne dotykanie tabu i rozdrapywanie zaschniętych ran. A to wychodzi Rammsteinowi doskonale.

Adios

Chcecie poczytać o NRD? (Nie sądzę.) Szarość socjalistycznych fabryk, kult maszyn i kultury fizycznej - na takich industrialnych fundamentach uformował się Rammstein. Pierwsze instrumenty kupowane za żałosne wypłaty, publiczność złożona z dwunastu osób. Dziś jest łatwiej - chcesz być gwiazdą rocka? Jedziesz na obóz gitarowy, uczą cię wszystkiego. Nie przecierasz szlaku sam, ale dokąd dojdziesz to już tylko twoja sprawa.

 

Filip Szyszkowski
about

Kim jesteśmy?

Przede wszystkim zespołem osób, który swoje zainteresowania przekuł w pracę i pełną sukcesów działalność zawodową. To połączenie wyjątkowe, tak wyjątkowe jak obozy i kolonie organizowane przez nas.

Jeszcze dziesięć lat temu zaczynaliśmy jako czteroosobowy zespół pełen pasji i doświadczeń w branży turystycznej. Dziś współpracujemy z ponad stoma wychowawcami, kierownikami i pilotami w tworzeniu dla Was wyjątkowych i profesjonalnie przygotowanych obozów i kolonii. Swoje wakacje powierzyło nam już 15 000 uczestników wraz z rodzicami. Dołącz do nich!

Nasze serwisy
voguetravel.pl obozyzagraniczne.com voguetravel.pl/praca pracujewturystyce.pl